global

“Straty szacujemy na 6-10 mln hrywien”. Prezes Zarządu UZ o sytuacji w spółce [LIST]

– Patrząc na prognozy finansowe pierwszej połowy roku 2020, strata netto firmy wyniesie od 6 do 10 miliardów hrywien. Takich wyników nie mieliśmy od 5 lat – poinformował Prezes Zarządu Kolei Ukraińskich Zhelko Marchek, podkreślając, że w tym trudnym czasie priorytetem UZ jest ochrona „kolejowej rodziny”. Decyzją zarządu, UZ w czasie pandemii znacznie ograniczy wszystkie swoje wydatki, w tym wydatki inwestycyjne.

Zarząd Kolei Ukraińskich każdego dnia monitoruje sytuację związaną z rozprzestrzenianiem się wirusa COVID-19. W obliczu kryzysu i obostrzeń, prezes UZ postanowił powiedzieć o sytuacji, w której obecnie znalazła się spółka.

– Jestem bardzo wdzięczny każdemu z was za ciężką pracę w tym trudnym okresie – skierował swoje słowa Zhelko Marchek do pracowników UZ. – Wielu z was, pomimo zawiłości i zagrożeń dla zdrowia, codziennie przychodzi do pracy i zapewnia nieprzerwaną działalność kolejową.

 

W związku z rozprzestrzeniającym się koronawirusem, spółka UZ wprowadziła w firmie szereg działań związanych z bezpieczeństwem. Pozyskała i przekazała do jednostek strukturalnych prawie 44,5 tys. maseczek medycznych i prawie 8,5 jednostek antyseptycznych i dezynfekujących. Ponadto zainwestowała w prawie 4,3 tys. par okularów ochronnych i 921 bezdotykowych termometrów.

– Planujemy zakupić kolejne 500 tys. masek, 65,5 tys. środków antyseptycznych i dezynfekujących oraz 5 tys. sztuk okularów ochronnych – mówi prezes UZ. – Chcemy pozyskać także 270 zestawów odzieży ochronnych i 126 bezdotykowych termometrów. Łącznie koszt ochrony naszych pracowników wyniesie ponad 50 mln hrywien.

 

Do 30 marca br. u żadnego z pracowników Kolei Ukraińskich nie wykryto zakażenia wirusem COVID-19.

– Wpływ koronawirusa na ukraińską gospodarkę i biznes jest wyjątkowo niekorzystny – mówi Marchek. – Zatrzymanie regularnego kolejowego transportu pasażerskiego oznacza nie tylko brak dochodów, ale także konieczność zrekompensowania pasażerom kosztów wcześniej zakupionych biletów.

 

Z powodu epidemii cierpi także sektor transportu towarowego. Już teraz zaobserwować można spadek wielkości produkcji nawet o 30 proc. Część spedytorów zamyka swoje firmy, co również wpływa negatywnie na rentowność UZ.

Niebawem spółka otrzyma wsparcie w wysokości 1,2-1,4 mld hrywien. Jednak według szacunków zarządu, strata netto w pierwszej połowie roku wyniesie od 6 do 10 miliardów hrywien. Takich wyników UZ nie odnotowywała od 2015 r.

Jak podkreśla prezes UZ, w chwili obecnej priorytetem spółki jest ochrona „kolejowej rodziny”, która zrzesza ponad 250 tys. pracowników.

– W tym celu musimy znacznie obniżyć koszty logistyki, przewozu towarów i koszty usług, zmniejszyć inwestycje kapitałowe i czasowo zmniejszyć premie dla wszystkich pracowników firmy – mówi Zhelko Marchek. – Ze swoich premii i dodatkowych korzyści zrezygnowali już przedstawiciele Rady Nadzorczej UZ oraz jej dyrekcja. Oczekujemy, że sytuacja poprawi się w drugiej połowie 2020 r. i wtedy nie tylko zwrócimy tradycyjne płatności, ale także spróbujemy nadrobić wszelkie finansowe cięcia. To nie pierwszy kryzys w historii UZ, pokonamy to i staniemy się jeszcze silniejsi.