Wywiady

Zakaz niedasizmu, czyli jak to w Polsce produkuje się nowoczesne symulatory

Innowacyjność i funkcjonalność pełnozakresowego symulatora kolejowego była przedmiotem rozmowy Raportu Kolejowego z Marcinem Trzaską, Pełnomocnikiem Zarządu ds. rozwoju i projektów strategicznych TK Telekom Sp. z o.o.

Raport Kolejowy: Panie Marcinie, TK Telekom wraz z SIM Factor oferuje pełnozakresowe symulatory kolejowe. Skąd pomysł na zaangażowanie firmy w ten obszar działalności?

Marcin Trzaska: Jak to zwykle bywa w biznesie potrzeba chwili wykreowała produkt. Już jakiś czas temu wraz z kolegami z Sim Factora obserwowaliśmy zmiany w polskim prawie dotyczące szkolenia maszynistów i doszliśmy do wniosku, że nie można tego zagadnienia zostawić samemu sobie. Szczególnie, że wcześniej informatycy z Sim Factora zajmowali się tworzeniem profesjonalnych gier komputerowych, znali również rozwiązania symulacji komputerowych funkcjonujące na polskim rynku kolejowym i powiedzieli, że tak dalej być nie może No i jesteśmy! Z całkowicie nowym i przełomowym w zakresie funkcjonalności i jakości oprogramowania symulatorem pojazdów kolejowych TKSim!

RK: Pierwsza Wasza realizacja to odwzorowanie kabiny maszynisty dla Kolei Dolnośląskich. Kabinę jakiego pojazdu przygotowaliście i jakie są jej parametry?

MT: Zrealizowaliśmy newagowskiego Impulsa II. Projekt obejmował całkowitą wirtualizację pojazdu wraz z kabiną maszynisty oraz szczegółowe odwzorowanie tras na Dolnym Śląsku. Powstał symulator pełnozakresowy. Tak nazywamy najbardziej zaawansowane technologicznie symulatory, które składają się z oryginalnego pulpitu maszynisty, oryginalnego wykończenia wnętrza kabiny wraz z prawdziwym fotelem maszynisty. Konieczne jest zastosowanie w pełni zamkniętej kabiny immersyjnej oraz platformy ruchowej o 6 stopniach swobody. Kiedy dołożymy do tego wysokowydajne oprogramowanie symulacyjne wraz z realnymi trasami, otrzymamy bezkompromisowy produkt z rodzaju takich, jakich na polskim rynku praktycznie nie ma!