Tramwaje

Zielony transport wjeżdża na zielone torowiska

Zielone torowisko – Kraków

Zielone torowiska coraz częściej pojawiają się w naszych miastach. Choć to rozwiązanie posiada wielu zwolenników i ma szereg atutów, z powodu wysokich kosztów budowy i utrzymania, nie jest jednak często stosowane.  

Historia zielonych torowisk sięga 1905 r., właśnie wtedy w Berlinie rozpoczęto obsiewać przestrzeń pomiędzy szynami. Już po 10 latach w stolicy Niemiec było 37 km trawiastych linii. Pomimo dynamicznego rozwoju w 1930 r. zrezygnowano z takiego rozwiązania. Wówczas na drodze do ekspansji tej konstrukcji stanął rachunek ekonomiczny i zbyt mało rozwinięta technologia – wysokie koszty spowodowane koniecznością ochrony przed prądami błądzącymi skutecznie zatrzymały ekspansję zielonych torowisk. U naszego zachodniego sąsiada zielone torowiska, dzięki obniżeniu kosztów ich budowy, wróciły do łask dopiero w 1985 r. W Polsce na takie rozwiązanie trzeba było czekać do 2000 roku. Wtedy to w Krakowie pierwszy raz zastosowano to rozwiązanie – zazieleniło się ok. 1 km torowiska na ul. Bronowickiej.

Po kilku latach wzorem stolicy małopolski poszły inne miasta. Zielonych torowisk zaczęło przybywać razem z modernizacją istniejących i budową nowych linii. Jednak Kraków cały czas pozostaje liderem – ok. 30 km, jeśli chodzi o długość tego proekologicznego rozwiązania w stosunku do prawie 200 km całej długości torowiska. W tym mieście planowane są kolejne zielone torowiska np. 65% linii tramwajowej (z około 5 km) do Górki Narodowej. Przykładowo w Szczecinie długość zielonego torowiska wynosi ok. 4,5 km (przy ok. 119 km całego torowiska), w Toruniu analogicznie 2,3 km (przy ok. 51 km) – w związku z realizowanymi inwestycjami w obu miastach zaplanowane są kolejne. Długość zielonych linii na Śląsku to ok. 6 km (przy ok. 300 km torów szlakowych), natomiast w Poznaniu ok. 9 km (przy ok. 144).