Tramwaje

MPK Wrocław sprawdza jak funkcjonuje obecnie komunikacja miejska

Jak podkreślają przedstawiciele przewoźnika, miejskie autobusy  i tramwaje są tak projektowane i wyposażane, by przewieźć maksymalnie wiele osób. W praktyce oznacza to, że w wagonie popularnej 105 jest ledwo 20 miejsc siedzących. Do tego 105 miejsc stojących, których nikt nie brał pod uwagę przy ustalaniu wcześniejszych limitów. W rezultacie miejski przewoźnik mógł wpuścić do takiego wagonu maksymalnie 10 osób.  Obecnie to 36 osób. Autobus przegubowy – podobna sytuacja: miejsc siedzących w popularnych przegubowych Volvo jest 43, 143 miejsca stojące. W pojeździe od tego tygodnia może jechać nie 21 ale 42 osoby. Co i tak sprawia, że każdy z pasażerów ma stosunkowo dużo miejsca.

– Na ulicach Wrocławia w dalszym ciągu jest rekordowa liczba pojazdów, by tylko móc dowieźć wrocławian do pracy, przedszkola, szkoły czy na zakupy. Na szczęście dzięki rozwiązaniom wprowadzonym przez rząd, do których to my nakłonililiśmy Ministerstwo Infrastruktury, przestaliśmy wozić powietrze, a zaczęliśmy pasażerów – mówi Balawejder.

 

We wrocławskich autobusach pojedynczych w zależności od typu może podróżować od 24 do 31 osób, w przegubowych od 42 do 50. W tramwajach od 28 w jednym wagonie typu 204, aż po 72 osób w Skodach.

– Pojazdy MPK są po każdym powrocie do zajezdni dokładnie czyszczone i dezynfekowane – podkreśla Tomasz Sikora, rzecznik prasowy MPK Wrocław. – Mimo liberalizacji zasad w gospodarce i życiu publicznym nie zmieniły się wprowadzone na początku pandemii restrykcyjne procedury odkażania pojazdów.