Wywiady

J. Oleszak: “W obliczu epidemii dyżurni ruchu stoją na posterunku”

 

Fot. PKP PLK / ilustracyjne

W obliczu epidemii stoją na posterunku, by każdy pociąg mógł dojechać bez problemu do celu. Jak Związek Zawodowy Dyżurnych Ruchu PKP wspiera w tym trudnym czasie swoich członków? O tym rozmawiamy z Jerzym Oleszakiem, wiceprzewodniczącym Związku Zawodowego Dyżurnych Ruchu PKP, przewodniczącym Sektora Infrastruktury ZZDR PKP.

Wirus COVID-19 jest poważnym zagrożeniem zarówno dla ludzi, jak i gospodarki. Jak w dobie pandemii funkcjonuje Związek Zawodowy Dyżurnych Ruchu PKP? Jakie środki ochrony zaleca swoim członkom?

Związek, jako organizacja, nie wydaje zaleceń dla swoich członków – poza jednym: prośbą o informowanie o wszelkiego rodzaju sytuacjach czy zdarzeniach związanych z zagrożeniem epidemiologicznym, a wymagających interwencji związku zawodowego u pracodawcy. Chcąc aktywnie uczestniczyć w działaniach, które rząd podejmuje w związku z pandemią koronawirusa, wspomagamy akcje informacyjne. Prowadzimy je zarówno przez pracodawców, jaki upoważnione do tego instytucje państwowe. W zaistniałej sytuacji bardzo ważne jest zachowanie dyscypliny i przestrzeganie zaleceń GIS oraz Ministerstwa Zdrowia. Zalecanie czegokolwiek co wykraczałoby poza wskazania medyczne i wynikające z zaleceń służb sanitarno – epidemiologicznych, mogłoby wprowadzać niepotrzebny chaos informacyjny, a to nie służy poprawie sytuacji i może wywołać wręcz odwrotny od zamierzonego skutek.

Jak wygląda w tym czasie komunikacja między członkami związku?

Do sprawnego i szybkiego przekazu informacji wykorzystujemy swoje wewnętrzne bazy danych adresowych jakie utworzyliśmy w ramach poczty elektronicznej. Nie stanowi to dla związku żadnego problemu, aby jakikolwiek komunikat przekazać natychmiast nawet do kilku tysięcy adresatów – członków związku czy osób zainteresowanych otrzymywaniem bieżących informacji. Trwa to zaledwie kilka minut, a wiadomość dociera nawet do pracowników, którzy akurat w danym dniu nie pełnią dyżuru lub są na urlopie.

Czy dyżurni ruchu są wyposażeni w środki ochrony osobistej?

W początkowej fazie pandemii nie posiadali oni żadnych środków ochrony, poza podstawowymi jak mydło i woda. W normalnej bowiem sytuacji nie ma potrzeby utrzymywać zapasów środków ochrony indywidualnej, typu maseczki i lateksowe rękawiczki. W miarę rozwoju sytuacji pracodawcy przekazywali na posterunki choć niewielkie ilości środków ochrony, także dezynfekujących do użytku osobistego i czyszczenia sprzętów oraz mebli. Niestety nadal występują bardzo duże ich niedobory. Wynikają one z braku ich dostępności na rynku. Poszczególne jednostki organizacyjne otrzymały niemal pełną swobodę w dokonywaniu zakupu niezbędnych środków ochrony indywidualnej. Zdjęto z takich zakupów rygory regulaminu organizowania przetargów. Dodatkowym działaniem profilaktycznym jest także przeorganizowanie pracy. Zgodnie z zaleceniami GIS wprowadzone zostały ograniczenia w zachowaniu odległości między pracownikami. Pracodawcy starają się tak organizować pracę, by kontakt między poszczególnymi osobami był jak najmniejszy.