global

Ukraina: co dalej z reformą w Ukrzaliznyci?

Ukraina pozostaje jednym z niewielu krajów o rozwiniętej infrastrukturze transportowej, a która w ciągu ostatniego ćwierćwiecza nie była w stanie zreorganizować kolei w strukturę odpowiadającą potrzebom i realiom gospodarki rynkowej. 

UZ w całości należy do państwa, mając monopol na przewozy kolejowe. Z braku jakiejkolwiek konkurencji, koszty przejazdów stają się coraz droższe, co przy obecnym kryzysie gospodarczym szczególnie uderza w ludzi i budzi niezadowolenie społeczeństwa na Ukrainie.

Jej prezydent Wołodymyr Załenski polecił utworzenie do końca 2019 r. planu restrukturyzacji UZ.

Stworzenie konkurencji w segmencie transportu kolejowego i likwidacja dysbalansu finansowego powinno być priorytetem w procesie reformowania UZ – te słowa były wielokrotnie powtarzane przez ukraińskie władze.

Dziś słowo „reforma” budzi sarkazm nie tylko u przeciętnego obywatela, ale także u ekspertów. W 2018 r. minęło dwadzieścia lat od rozpoczęcia realizacji pierwszego programu reformującego transport kolejowy na Ukrainie.

W 1994 r., rok po utworzeniu Państwowej Administracji Transportu Kolejowego, opublikowano projekt „Koncepcji korporatyzacji dla ukraińskich przedsiębiorstw transportu kolejowego”. Przewidywał on przekształcenie administracji państwowej w krajową spółkę akcyjną, która obejmowałaby spółki zależne utworzone na bazie kolei i stowarzyszeń przemysłowych. W projekcie wskazano strukturę organizacyjną, listę wydarzeń, a także procedurę emisji i dystrybucji akcji.