Aktualności

České dráhy pokochały umowy ramowe

W Republice Czeskiej – inaczej niż w Polsce – trwają intensywne przygotowania do implementacji postanowień unijnego IV Pakietu Kolejowego. W ich ramach mają zostać wprowadzone przetargi na wszystkie przewozy wykonywane w ramach służby publicznej. Może to postawić pod dużym znakiem zapytania przyszłość narodowego przewoźnika. Ten jednak nie zamierza składać broni i postanowił poważnie walczyć o zachowanie swojej pozycji. Jak?

O liberalizacji rynku czeskiego pisaliśmy już w numerze październikowym. Dziś wiemy, że nie powstaną dyskutowane w nim państwowe i krajowe (samorządowe) wypożyczalnie pociągów, które całkowicie zrewolucjonizowałyby strukturę czeskiego rynku kolejowego, jako że gwałtownie spadłaby rola operatorów, dostarczających praktycznie tylko drużyny dla państwowych i samorządowych pojazdów. Ten wariant skutecznie oprotestowały České dráhy i kolejowe związki zawodowe. Nie oznacza to jednak, że nie będzie przetargów.
Jednym z głównych problemów, które powodują, że opinia publiczna krytykuje ČD, jest wiek taboru. Do niedawna przewyższał on średni wiek pociągów polskich (po pierwszych dofinansowaniach unijnych), obecnie spadł dzięki nabierającym tempa zakupom (RegioPantery, RegioSharki, RegioSpidery, Desiro i inne) do 19 lat, lecz wciąż jest to powyżej wieku nowego taboru, który będą mogli zaoferować w przetargach konkurenci.

ČD postanowiły zatem działać, by ochronić choć część swojej dawnej pozycji. Niewątpliwym dzwonkiem alarmowym była sromotna przegrana ČD w 2014 r. w praktycznie pierwszym większym przetargu według nowego modelu na niektóre linie lokalne w kraju południowoczeskim. Tam wprawdzie wielką rolę grała cena, jednak samorządy i rząd otwarcie zapowiadają, że w nowych przetargach największą wagę będą miały kryteria jakości usługi, przykładowo od inwestycji w nowy tabor (lub posiadania takowego w momencie rozpoczęcia przewozów) zależy możliwość przedłużenia 10-letniego kontraktu o kolejne 5 lat. Tymczasem umowy z krajami, dzięki którym ČD wypracowują ponad połowę przychodów, wygasają już za rok. Żeby zatem nie przegrać na starcie, trzeba skądś wziąć nowe pojazdy szynowe. Jednak nowych pojazdów na szeroką skalę nie da się zakupić bez podpisanych kontraktów z podmiotami sfery publicznej, a ściślej – przekonać w takiej sytuacji banki do finansowania kredytu. Wyjściem z tej kwadratury koła okazały się umowy ramowe.

Podobnie jak w Polsce, tak i w Czechach „rámcové smlouvy” są regulowane w prawie zamówień publicznych. Jak to będzie jednak dokładnie wyglądało w przypadku ČD, wyjaśnił nam Petr Šťáhlavský z biura prasowego ČD.
– Przygotowujemy przetargi na zakupy dziesiątek wagonów do składów wagonowych przeznaczonych dla pociągów dalekobieżnych oraz spalinowych i elektrycznych zespołów trakcyjnych i wagonów motorowych dla relacji tak dalekobieżnych, jak i regionalnych. Aktualnie jest wszakże zbyt wcześnie, by mówić o całkowitych nakładach na inwestycję – zaznaczył Šťáhlavský. – České dráhy planują zawrzeć ze zwycięzcami przetargów umowy ramowe, które będą wypełniane wraz z zawieranymi umowami na zapewnianie obsługi komunikacyjnej na liniach dalekobieżnych i regionalnych, zatem według potrzeb przewozowych w poszczególnych regionach i segmentach przewozów (międzyaglomeracyjnych, regionalnych). Ogólnie będą to nowoczesne pojazdy oferujące wysoki standard podróży, to znaczy, że będą klimatyzowane, z nowoczesnym wnętrzem, audiowizualnym systemem informacyjnym, niskopodłogowe lub umożliwiające transport osób na wózkach itp. Szczegółowych informacji aktualnie nie możemy udzielić, ponieważ te przetargi jeszcze nie zostały ogłoszone.
Šťáhlavský zdradził natomiast szczegóły dla trzech niżej opisanych projektów:

  • 9 sztuk jednostek RegioPanter (Škoda 7Ev o 147 miejscach siedzących) dla kraju pilzneńskiego, chodzi o produkcję na bazie kontraktu ramowego zawartego w minionych latach, zespoły mają być wprowadzone do ruchu w przybliżeniu do końca tego roku;
  • 10 sztuk dwuczłonowych jednostek spalinowych dla linii Praga – Kłodno (Kladno) i linii regionalnej wychodzącej z Kłodna, przetarg aktualnie przebiega;
  • 5 sztuk trzyczłonowych zespołów nietrakcyjnych dla jednostek typu push-pull dla kraju morawskośląskiego dla linii Ostrawa – Frydlant nad Ostrawicą, przetarg był niedawno ogłoszony.

– Aktualnie przebiega także rewitalizacja 7 zespołów Pendolino typu 680, która ma być dokończona latem – dodał Šťáhlavský. – W niedługim czasie z Włoch do Republiki Czeskiej wróci także jednostka, która zderzyła się z polską ciężarówką w Studeńce. Kolejne przetargi będziemy ogłaszać publicznie w nadchodzących miesiącach. Wtedy będziemy mogli uzupełnić informacje o poszczególnych projektach, które będą ogłaszane.
Šťáhlavský nie podał łącznych kwot, jednak z czeskich doniesień prasowych wynika, że ČD chcą wydać ponad 20 mld Kč (ok. 3,2 mld zł, a więc ośmiokrotnie więcej niż PKP IC wydało na Pendolino), a łączna liczba taboru w ramach opracowywanych przetargów może sięgnąć aż 164 pojazdów (dla porównania – to 2/3 ilostanu Kolei Mazowieckich).