Pasażer Wydarzenia

Czy PKP i PKS Polonus połączą siły?

Czy PKP i PKS Polonus połączą siły? Za utworzeniem silnego narodowego operatora kolejowo-autobusowego optuje Ministerstwo Aktywów Państwowych.

O współpracy między dwoma przewoźnikami informuje „Dziennik Gazeta Prawna” oraz portal nakolei.pl. Ministerstwo Aktywów Państwowych chce ratować państwowe PKS-y tworząc z przewoźnikami „dywizję autobusową” w ramach PKP.

Takie rozwiązanie jest praktykowane w różnych krajach i przynosi bardzo dobre efekty, gdyż kolej może doskonale uzupełniać się z komunikacją autobusową. Przykładem mogą być Niemcy, gdzie należąca do Deutsche Banh spółka Arriva posiada połączenia autobusowe, a przecież i w Polsce Arriva oferuje usługi w obu segmentach transportu.

Tworzenie operatora kolejowo-drogowego przebiegać będzie w kilku etapach.

Pierwszym ma być konsolidacja Polonusa z kilkunastoma innymi państwowymi PKS-ami, funkcjonującymi obecnie na rynku. Jak zaznacza Janusz Kowalski, wiceminister aktywów państwowych, proces ten już trwa.

– Polonus od marca prowadzi badanie due dillgence wspomnianych PKS-ów. Gdy powstanie taka dywizja autobusowa, będzie mogła nawiązać współpracę z PKP – podkreślał przedstawiciel MAP.

 

Profesjonalna dywizja autobusowa w ramach lub we współpracy z PKP S.A. pozwoli skutecznie zintegrować usługi spółek skarbu państwa w takich miastach jak Warszawa, Częstochowa, Wrocław czy Katowice – uważa wiceminister Kowalski.

Jak więc wynika z wypowiedzi Janusza Kowalskiego, niewykluczone jest to, że „nowy” PKS mógłby stać się nawet częścią Grupy PKP. To oczywiście nie jest jeszcze przesądzone, ale najważniejsze jest to, że krajowe podmioty wreszcie połączą siły, aby lepiej wykorzystać wspólny, duży potencjał.

Koncepcja MAP polegać ma na ścisłej współpracy między przewoźnikami autobusowymi i kolejowymi. To zmiana podejścia do funkcjonowania publicznego sektora transportowego w Polsce, gdyż do niedawna panowało przekonanie, iż firmy autobusowe – obojętnie prywatne czy publiczne – to konkurenci kolei, zwłaszcza w połączeniach dalekobieżnych. Tymczasem tak wcale nie musi być, choćby z tej racji, że do wielu miejscowości, nawet kilkudziesięciotysięcznych miast, nie dociera kolej. Ale mogą tam jeździć autobusy i stamtąd dowozić pasażerów na stacje kolejowe lub ich odbierać i odwozić do domu. Teraz ludzie nie chcą korzystać ani z autobusów, ani z pociągów, bo nie zapewniają im one sprawnego dojazdu do miejsca przeznaczenia, gdyż ich rozkłady nie są skorelowane.

Tak więc jest ogromna szansa na to, że współpraca PKS i PKP zaowocuje w przyszłości powstaniem wspólnej siatki połączeń, która napędzać będzie klientów zarówno kolejarzom jak i przewoźnikowi autobusowemu. Bowiem publiczne usługi przewozowe staną się bardziej dostępne i atrakcyjne dla pasażerów, którzy będą mieli do dyspozycji więcej kursów autobusowych i kolejowych i do tego w godzinach bardziej przyjaznych dla klientów. Jeśli Polacy otrzymają dobrą ofertę, to tysiące ludzi zrezygnują choćby z odbywania podróży do pracy własnym samochodem i przesiądą się na komunikację zbiorową. Skorzysta na tym również środowisko naturalne, gdyż mniej CO2 i innych gazów wydalanych przez samochody trafi do atmosfery.

Projekt MAP doskonale wpisuje się w inny program rządowy: walki z wykluczeniem komunikacyjnym i odnawiania zlikwidowanych połączeń autobusowych. Rząd przeznaczył w tym roku 800 mln zł na tzw. fundusz autobusowy, który dofinansowuje komunikację autobusową – dotacja wynosi 3 zł do 1 wozokilometra. Dzięki funduszowi odradzający się PKS będzie mógł otwierać nowe połączenia i zwiększać częstotliwość kursowania autobusów na już istniejących trasach. Dotyczy to również połączeń z dworcami i przystankami kolejowymi.

Ten proces w naturalny sposób spowoduje powstanie wielu lokalnych centrów przesiadkowych na styku dróg bitych i żelaznych, z których zaczną korzystać także prywatni przewoźnicy samochodowi, czy też operatorzy rowerów miejskich, stacji ładowania samochodów elektrycznych.

Wiceminister Kowalski nie ukrywa, że dywizja autobusowa wzmocniona przez PKP będzie mogła być także partnerem dla PLL LOT, wszak miliony pasażerów trzeba dowieźć koleją lub autobusem na lotniska. Można sobie zaś wyobrazić taką oto sytuację, że przy pomocy jednego portalu komunikacyjnego kupuję sobie bilet na autobus, który dowiezie mnie na pociąg, którym dojadę na lotnisko lub na stację skąd kolejny autobus podwiezie mnie pod terminal, a stamtąd samolotem LOT udam się w podróż do wybranego kraju europejskiego lub na inny kontynent. A po przylocie do domu wracam też autobusem i koleją. Taka wizja jest tym bardziej realna, że PKP, PKS i LOT to firmy państwowe, więc łatwiej im będzie znaleźć wspólny biznesowy język pod patronatem Ministerstwa Aktywów Państwowych.

Za: nakolei.pl