Raport z Polski Tramwaje Wydarzenia

Krakowscy radni wnioskują o zakup tramwaju technicznego

W porównaniu z Warszawą (275 km torowisk), rocznie szlifuje się średnio 600-700 km torów, co pozwala znacznie ograniczyć hałas przejeżdżających pociągów i zmniejszyć koszty eksploatacji składów.

– Szlifowanie torowisk na tak dużą skalę jest w stolicy możliwe głównie dzięki temu, że Tramwaje Warszawskie od 2006 r. posiadają własny tramwaj techniczny Windhoff SF50 – czytamy w uzasadnieniu apelu podpisanym przez przedstawiciela Klubu – Łukasza Gibałę. – Porusza się on z prędkością, która nie wpływa na ruch liniowy. Szlifowanie może się więc odbywać także w ciągu dnia.

 

Wśród argumentów radni podnoszą także wiele innych zalet takiego pojazdu, m.in. holowanie zepsutego składu czy odchwaszczania zielonych torowisk.

– W kontekście ostatniego paraliżu komunikacyjnego 8 lutego, kiedy z powodu gwałtownego ataku zimy doszło do bezprecedensowego zablokowania 27 zwrotnic tramwajowych i licznych wykolejeń tramwajów, nie bez znaczenia jest fakt, że Windhoff SF50 posiada także funkcję odśnieżania i jest wyposażony w urządzenia do czyszczenia zwrotnic – czytamy dalej. – Posiadanie takiego pojazdu przez miasto w fatalny poniedziałek 8 lutego z pewnością nie zlikwidowałoby problemu, ale na pewno pozwoliło ograniczyć jego skalę.

 

Koszt zakupu takiego tramwaju technicznego to ok. 10 mln zł. Jak podkreślają radni, zlecone z końcem 2020 r. przez ZDKM szlifowanie 18,5 km torowisk kosztowało ponad 1 mln zł, co daje 61 tys. zł za kilometr.

– Zakup powinien się więc zwrócić, zanim urządzenie jednokrotnie wyszlifuje wszystkie krakowskie torowiska – podsumowują radni.