Aktualności

EZT z drzwiami na pilota (ale nie dla wszystkich)

Jak już parokrotnie pisaliśmy, za Śnieżką zaczyna się rewolucja na rynku operatorów pasażerskich, szczególnie w segmencie regionalnym i międzyaglomeracyjnym. Na obsługę dotowanych połączeń, przede wszystkim tych, które finansują kraje samorządowe (a więc osobowych, przyśpieszonych i części pośpiesznych), zostaną rozpisane przetargi. Na pewno istotnym kryterium będzie w nich wiek taboru, co oznacza kłopoty dla dotychczasowego narodowego przewoźnika, Českých drah. Czy szykuje się on do walki o aglomerację praską?

Wiek taboru ČD do niedawna przewyższał średni wiek pociągów polskich (po pierwszych zakupach „unijnych”). Obecnie spadł dzięki nabierającym tempa zakupom (RegioPantery, RegioSharki, RegioSpidery, Desiro i inne) – z 26 lat w 2009 r. do 19 lat aktualnie, lecz wciąż jest to powyżej wieku nowego taboru, który będą mogli zaoferować w przetargach konkurenci. ČD muszą zatem działać i stara się jak najszybciej pozyskać znaczący ilostan nowych pojazdów. Przy tak dużej skali działalności (w zeszłym roku średnio 7016 uruchamianych pociągów dziennie, czterokrotnie więcej niż Przewozy Regionalne – i jest to liczba rosnąca), oznacza to inwestycje o skali europejskiej.