Aktualności

EZT z drzwiami na pilota (ale nie dla wszystkich)

Jak już parokrotnie pisaliśmy, za Śnieżką zaczyna się rewolucja na rynku operatorów pasażerskich, szczególnie w segmencie regionalnym i międzyaglomeracyjnym. Na obsługę dotowanych połączeń, przede wszystkim tych, które finansują kraje samorządowe (a więc osobowych, przyśpieszonych i części pośpiesznych), zostaną rozpisane przetargi. Na pewno istotnym kryterium będzie w nich wiek taboru, co oznacza kłopoty dla dotychczasowego narodowego przewoźnika, Českých drah. Czy szykuje się on do walki o aglomerację praską?

Wiek taboru ČD do niedawna przewyższał średni wiek pociągów polskich (po pierwszych zakupach „unijnych”). Obecnie spadł dzięki nabierającym tempa zakupom (RegioPantery, RegioSharki, RegioSpidery, Desiro i inne) – z 26 lat w 2009 r. do 19 lat aktualnie, lecz wciąż jest to powyżej wieku nowego taboru, który będą mogli zaoferować w przetargach konkurenci. ČD muszą zatem działać i stara się jak najszybciej pozyskać znaczący ilostan nowych pojazdów. Przy tak dużej skali działalności (w zeszłym roku średnio 7016 uruchamianych pociągów dziennie, czterokrotnie więcej niż Przewozy Regionalne – i jest to liczba rosnąca), oznacza to inwestycje o skali europejskiej.

Pierwszym etapem będzie ogłoszony właśnie przetarg na zakup 50 EZT, każdy na 140–160 miejsc siedzących. Łączna cena została oszacowana na ok. 6 mld Kč (ok. 1 mld zł). Sytuacja okazuje się jednak bardziej skomplikowana i nie jest jeszcze pewne, czy firma faktycznie odbierze wszystkie pociągi, którymi chce obsługiwać Przewozy regionalne. Na razie będzie to bowiem umowa ramowa – pierwsza z serii tego typu umów, o których pisaliśmy ostatnio (České dráhy pokochały umowy ramowe, Raport Kolejowy 2/2018, s. 84–86).
Liczba ostatecznie zamówionych pociągów będzie zależeć od powodzenia ČD w negocjacjach z poszczególnymi krajami dotyczących świadczenia usług publicznych w nadchodzących latach.
Działania te wpisują się w strategię, którą już opisywaliśmy przy okazji zakupu nowego taboru dla kraju morawskośląskiego: ČD chcą wybiec do przodu i jeszcze w trakcie obowiązywania obecnych umów wprowadzić znaczący ilostan nowego taboru, by przekonać samorządy o swoim potencjale, a resztę pojazdów wymienić po uzyskaniu nowych kontraktów.

– Obecnie prowadzimy negocjacje z krajami w sprawie modelu świadczenia usług transportowych na liniach regionalnych po 2019 r. Ponieważ chcemy być dobrym partnerem dla samorządów i ich mieszkańców, już przygotowujemy się do szybkiego wdrożenia nowoczesnych pociągów. W tym roku chcemy wybrać dostawcę nowych zespołów elektrycznych. Z producentami zawieramy umowę ramową i jak tylko uzgodnimy z krajami szczegóły obsługi komunikacyjnej, będziemy mogli określić produkcję. Podróżni w poszczególnych krajach będą wtedy jeździć nowoczesnymi pociągami znacznie wcześniej niż w sytuacji, w której trzeba by czekać na podpisanie kontraktów na usługi transportowe.
– powiedział Miroslav Kupec, członek zarządu ČD odpowiedzialny za tabor, utrzymanie i majątek.

Olbrzymia inwestycja w odnowienie taboru do połączeń regionalnych została ogłoszona przez państwowego operatora pod koniec ubiegłego roku. Następnie zapowiedziano, że ČD wydadzą do 20 mld Kč (ok. 3,3 mld zł) na siedem zamówień na różne typy zespołów spalinowych i elektrycznych.
Pod koniec marca jedno z pierwotnie ogłoszonych zamówień znacznie wzrosło z siedmiu do 60 zespołów elektrycznych dla maksymalnie 240 pasażerów. Wielkość kontraktu wzrosła do 10 mld Kč (ok. 1,7 mld zł). W połowie kwietnia przewoźnik ogłosił przetarg na długoterminową dzierżawę 15 nowoczesnych lokomotyw o prędkości do 160 km/h.
Także teraz wymagana prędkość konstrukcyjna zamawianego taboru regionalnego ma wynieść 160 km/h, co jest najwyższą aktualnie możliwą prędkością na terytorium Republiki Czeskiej (tak poprzedni, jak i obecny rząd planują uzyskać wyższą prędkość szlakową dla budowanych od podstaw linii KDP, niedostępnych dla pociągów regionalnych). Pojazdy te mają oferować pasażerom dostęp dla osób niepełnosprawnych, w tym toalet z przewijakami, klimatyzowane wnętrza bezprzedziałowe z podziałem na dwie klasy, WiFi, tapicerowane siedzenia wyposażone w kontakty elektryczne i porty USB, a także miejsca dla maksymalnie ośmiu rowerów i wózków w każdym zespole. Wymagana jest możliwość prowadzenia jednostek w trakcji potrójnej oraz zgodność z systemem ETCS.