Wywiady

S. Jankowski: Mamy na uwadze wygodę i bezpieczeństwo pasażerów

O odnoszącej sukcesy na rynku firmie Pixel oraz współpracy z Polską Izbą Producentów Urządzeń i Usług na Rzecz Kolei rozmawiamy z wiceprezesem bydgoskiej spółki Sławomirem Jankowskim.

Firma Pixel odebrała nagrodę na Gali Liderów Polskiego Biznesu. Proszę przybliżyć za co Spółka została wyróżniona?

Nasza Firma została nominowana do tytułu Lidera Polskiego Biznesu za „wysoką rentowność, imponującą dynamikę przychodów, a także za ekoinnowacyjność w najlepszym stylu”. Pixel Sp. z o.o. w 2019 roku obchodził 25 lat działalności na rynku. W tym czasie bywały okresy szybkiego rozwoju (wyrażonego chociażby w przychodach), jak i zdecydowanego spowolnienia. Bez względu na zewnętrzną sytuację zawsze próbowaliśmy się rozwijać i wkraczać w nowe technologie, realizować nowe projekty, projektować nowe urządzenia i całe systemy. Zawsze mieliśmy na uwadze przede wszystkim wygodę i bezpieczeństwo pasażerów, a także przewoźników, czyli firmom im to zapewniającym. Zaczynając od produkcji zegarków autobusowych, rozwinęliśmy informację pasażerską o tablice elektromagnetyczne (na początku siedmiosegmentowe wyświetlacze), później diodowe. Informacją na tablicach zarządzały sterowniki lokalizowane w kabinie prowadzących pojazdy. Treść na tablicach powstawała w oprogramowaniu naszej produkcji, na serwerach usytuowanych na zajezdniach autobusowych. Kolejnym krokiem było dołączenie do oferty obsługi kasowników biletów papierowych, później monitoringu przestrzeni pasażerskiej, zliczanie pasażerów, rejestracja parametrów technicznych, czy ostatnio sprzedaż produkowanych w naszej firmie automatów biletowych. Samodzielnie tworzymy oprogramowanie, projektujemy elektronikę, mechanikę, składamy, uruchamiamy, testujemy, przeprowadzamy badania elektryczne, elektromagnetyczne, mechaniczne i klimatyczne. Z roku na rok rozwijamy kolejne obszary działalności i zdecydowaną większość osiągniętych zysków reinwestujemy w badania i dalszy rozwój firmy. Takie podejście zaowocowało zauważalnymi nawet z pewnej perspektywy sukcesami firmy. Nagroda Lidera Polskiego Biznesu dla firmy PIXEL Sp. z o.o. jest ukoronowaniem wielu lat prowadzonej przez nas innowacyjnej działalności na rynku komunikacji.

Nagrodzono Was także za ekoinnowacyjność. W czym się przejawia takie podejście w przypadku firmy Pixel?

Od wielu lat pracujemy nad różnymi formami informacji pasażerskiej, której prezentacja pobierałaby stosunkowo niedużo mocy. Rezultatem prac badawczo-rozwojowych w tym zakresie są samowystarczalne energetycznie tablice przystankowe zbudowane z elementów elektromagnetycznych i prace nad nowymi technologiami charakteryzującymi się znikomym zapotrzebowaniem na energię – na przykład e-papierem. Posiadamy już rozwiązania umożliwiające wyświetlanie rozkładów jazdy w terenie (na przykład na przystanku) bez konieczności doprowadzania do niego energii elektrycznej. Oprócz tego prowadzimy prace mające na celu zminimalizowanie zużycia mocy przez standardowe urządzenia dostarczane na rynek przez firmę PIXEL. Systematyczna praca nad energooszczędnymi rozwiązaniami stawia nas w szeregu firm uważanych za ekoinnowacyjne. To wielki zaszczyt, ale też zobowiązanie do kontynuacji prowadzonych w tym obszarze prac.

W jednym z wywiadów powiedział Pan, że „(…)mniej więcej wiemy dokąd chcemy iść, ale tak na prawdę mamy z kim tą drogę przemierzyć (…). Dokąd zatem zmierza Pixel w najbliższym czasie?

Sukces firmy jest zawsze sukcesem pracujących na jej rzecz ludzi. To pracownicy generują nowe pomysły, realizują projekty, wdrażają niewykorzystywane dotychczas w firmie technologie. Realizacja każdego nowego projektu wymaga zaangażowania osób wiedzących co należy osiągnąć, wystarczającej bazy laboratoryjnej środków wytwórczych i finansowych. Staramy się te wszystkie elementy zgrać w czasie i w miarę możliwości podejmować i realizować kolejne wyzwania. Obecnie położyliśmy duży nacisk na zwiększenie naszych mocy produkcyjnych w zakresie montażu elektroniki. Poprzez zakup drugiej linii montażowej firmy Yamaha chcemy pod pixelową marką 3P-EMS przyjmować zlecenia montażu obwodów drukowanych zarówno z naszego jak i z powierzonego od klientów materiału. W minionym roku realizowaliśmy tego typu zlecenia na znacznie mniejszą niż obecnie planujemy skalę.

A jaki wpływ na kierunek mają pracownicy?

Tak jak wcześniej wspomniałem. To oni często wymyślają kierunki dalszego rozwoju, modernizują istniejące urządzenia, poświęcają własny czas i zdolności dla realizacji postawionych przed nimi celów. Czasami sami sobie ustawiają wysoko poprzeczkę i dążą do osiągnięcia sukcesu własnego, a przez to również Firmy, którą reprezentują. W takiej sytuacji rolą firmy jest zapewnić dobre warunki do rozwoju własnego pracowników. Nawet najbardziej kompetentne osoby prowadzące firmy nie są w stanie wymyślić, przygotować i przeprowadzić z sukcesem wdrożeń nowych technologii, czy produktów. Nowych urządzeń nie wystarczy wdrożyć. Trzeba nadzorować ich pracę w terenie, nieustannie serwisować, korygować ewentualne niedogodności, wprowadzać poprawki. Tymi skomplikowanymi, często uciążliwymi procesami zarządzają ludzie. Od nich, od ich kompetencji zależy często ostateczny sukces. Reasumując, to pracownicy w nowych dla firmy, innowacyjnych obszarach mają bezpośredni i największy wpływ na to czy firma osiągnie sukces, czy porażkę.

Od niedawna stoi Pan także na czele Polskiej Izby Producentów Urządzeń i Usług na Rzecz Kolei. Jakie ma Pan z Izbą doświadczenia?

Bardzo pozytywne. Jako firma uczestniczymy w działalności Izby od jej założenia. Izba, podczas dwudziestu lat istnienia, podobnie jak większość innych organizacji przechodziła różne koleje losu. Obecnie od kilku lat jest na fali wznoszącej. Liczba członków nieustannie rośnie, organizowane przedsięwzięcia takie jak różnego typu konferencje, szkolenia cieszą się rosnącym zainteresowaniem. Osobiście uczestniczyłem w wielu organizowanych przez Izbę przedsięwzięciach i z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że spotykałem się z bardzo ciekawymi, wartościowymi ludźmi reprezentujących podmioty gospodarcze z bardzo różnych branż. Realizują one rozmaite projekty z obszaru nie tylko szeroko rozumianej kolei, ale też na pierwszy rzut oka branż, które z koleją mają niewiele wspólnego. To obrazuje, jak wielki jest potencjał członków Izby. Na forum Izby można oprócz nowych przyjaźni pozyskać także wiele ciekawych pomysłów na dalszy rozwój własnych podmiotów.

Izba Kolei celebruje 20-lat istnienia. W jakich obszarach, w Pana opinii, Izba Kolei ma największy potencjał i jaki wpływ na branżę?

Jak sama nazwa wskazuje Izba łączy producentów i usługodawców kolei. Obok bardzo dużych podmiotów gospodarczych, które z całą pewnością bardzo dobrze sobie radzą samodzielnie, Izba zrzesza także mniejsze podmioty. Większość z nich samotnie niewiele może zrobić, żeby przekonać spółki kolejowe do współpracy. Izba mając kontakty, znając potrzeby kolei oraz możliwości zrzeszonych w niej członków może doprowadzić do zaprezentowania niektórych rozwiązań przez nich oferowanych na szerszym forum. Wymiana informacji o potrzebach jednej strony i możliwościach ich realizacji z drugiej strony, to bardzo duża siła. Organizowane przez Izbę konferencje, sympozja czy szkolenia służą właśnie temu celowi. Trudno przecenić ich wpływ na rozwój wielu podmiotów uczestniczących w tego typu przedsięwzięciach. Pozyskiwanie wiedzy o nowych trendach w branży kolejowej, przepływ wiedzy pomiędzy uczestnikami takich wydarzeń z całą pewnością mają pozytywny wpływ na rozwój kolei w Polsce. Podobnie rzecz się ma z Raportem Kolejowym. Ten dwumiesięcznik systematycznie zwiększając swój nakład, dociera do coraz szerszych kręgów czytelników zainteresowanych sprawami kolei. Wzrost poczytności tego czasopisma również świadczy o rosnącym zainteresowaniu branżą. Szerzenie wiedzy i rozpowszechnianie ciekawych transportowych tematów na terenie całej Polski, to obszar, w którym Izba ma obecnie bardzo dużo do zaprezentowania.

Czego życzyć Izbie na kolejne, powiedzmy, 10 lat?

Żeby była w stanie dalej się rozwijać i wpływać pozytywnie na rozwój podmiotów w niej zrzeszonych. Izba powinna więc obserwować i zbierać doświadczenia z podobnych organizacji zagranicznych, gdzie tego typu podmioty samorządowe mają mocno ugruntowane pozycje. Świat bardzo szybko się rozwija, technologie się zmieniają. Wszystko trzeba robić szybciej, lepiej, taniej, ładniej. Żeby nadążyć za szybkimi i głębokimi zmianami, to oprócz tego, że trzeba wiedzieć jak to zrobić, to trzeba mieć odpowiednio wykwalifikowanych i kreatywnych pracowników, a także spore środki na prace projektowe, narzędzia, laboratoria. Jeśli udałoby się zsynchronizować prace wielu firm nad różnymi nowymi tematami, żeby były prowadzone równolegle, to sumarycznie postęp z całą pewnością byłby szybszy i tym samym korzystniejszy dla całej branży. Izba powinna być swego rodzaju stymulatorem takich działań.

Rozmawiał RK